Ugoda z mBankiem może szybko zakończyć problem związany z kredytem frankowym. Nie oznacza to jednak, że zawsze będzie najkorzystniejszym rozwiązaniem.
Bank przedstawia warunki indywidualnie. Dlatego propozycja może obejmować przewalutowanie, zmianę salda albo umorzenie części zadłużenia.
Przed podpisaniem dokumentu trzeba sprawdzić pełne skutki finansowe i prawne. Szczególne znaczenie ma bowiem zakres roszczeń, z których rezygnuje kredytobiorca.
Na czym polega ugoda z mBankiem?
mBank rozpoczął szeroki program ugód dotyczących kredytów frankowych w 2022 r. Wówczas proponował przewalutowanie zobowiązania i redukcję pozostałego kapitału.
Ówczesna oferta przewidywała oprocentowanie zmienne albo okresowo stałe. Natomiast stawka 4,99% dotyczyła propozycji opisanej w listopadzie 2022 r.
Nie należy więc traktować jej jako aktualnego warunku każdej ugody. Informacja mBanku o programie ugód z 2022 r..
Obecne warunki mogą wyglądać inaczej. Zależą między innymi od:
- pozostałego salda kredytu,
- wysokości dotychczasowych wpłat,
- daty zawarcia umowy,
- etapu spłaty zobowiązania,
- historii rozliczeń z bankiem,
- trwającego postępowania sądowego,
- przebiegu negocjacji.
Dlatego każdą propozycję należy analizować na podstawie otrzymanego projektu. Ogólne informacje o programie nie zastępują bowiem oceny konkretnej ugody.
Co może zaoferować mBank?
Propozycja banku może zmienić kredyt powiązany z CHF w zobowiązanie złotowe. Ponadto mBank może zaproponować redukcję salda.
W zależności od sytuacji ugoda może obejmować:
- przewalutowanie kredytu na złote,
- umorzenie części zadłużenia,
- ustalenie nowego salda,
- zmianę zasad oprocentowania,
- zmianę wysokości rat,
- zwrot albo rozliczenie określonych opłat,
- zakończenie trwającego procesu sądowego.
Nie każda propozycja zawiera jednak wszystkie te elementy. Co więcej, warunki mogą różnić się nawet między kredytobiorcami posiadającymi podobne umowy.
Jakie korzyści może dać ugoda z mBankiem?
Największą zaletą ugody jest możliwość szybkiego zakończenia sporu. Dzięki temu kredytobiorca nie musi czekać na prawomocne rozstrzygnięcie sądu.
Ugoda może także:
- usunąć dalsze ryzyko kursowe,
- obniżyć saldo zadłużenia,
- zmniejszyć wysokość miesięcznej raty,
- ułatwić wcześniejszą spłatę kredytu,
- ograniczyć koszty postępowania,
- zakończyć niepewność związaną z procesem.
Takie rozwiązanie może odpowiadać osobie, która chce szybko uporządkować swoją sytuację. Jednak duże znaczenie ma skala zaoferowanych korzyści.
Sama redukcja salda nie przesądza jeszcze o atrakcyjności ugody. Trzeba również obliczyć koszt dalszego oprocentowania kredytu w złotych.
Jakie ryzyka wiążą się z podpisaniem ugody?
Ugoda opiera się na wzajemnych ustępstwach. Kredytobiorca otrzymuje określoną korzyść, ale zwykle rezygnuje z części roszczeń.
Projekt może zawierać oświadczenia dotyczące:
- uznania ważności umowy,
- akceptacji nowego salda,
- rezygnacji z dalszych roszczeń,
- cofnięcia pozwu,
- zrzeczenia się dochodzonego roszczenia,
- rozliczenia kosztów procesu,
- sposobu wykreślenia hipoteki,
- poufności warunków porozumienia.
Po podpisaniu ugody zakwestionowanie jej postanowień może być trudne. Dlatego nie należy oceniać propozycji wyłącznie na podstawie wysokości umorzenia.
Przede wszystkim trzeba dokładnie przeczytać cały dokument. Szczególnej uwagi wymagają postanowienia ograniczające możliwość dochodzenia dalszych roszczeń.
Ugoda z mBankiem a proces sądowy
Ugoda i postępowanie sądowe prowadzą do innych skutków. Pierwsze rozwiązanie zazwyczaj zmienia lub kończy zobowiązanie na uzgodnionych zasadach.
Natomiast w procesie kredytobiorca może domagać się ustalenia nieważności umowy. Może również dochodzić zwrotu świadczeń przekazanych bankowi.
Po stwierdzeniu nieważności strony rozliczają spełnione świadczenia. Wówczas kredytobiorca może żądać zwrotu swoich wpłat. Z kolei bank może domagać się zwrotu wypłaconego kapitału.
Proces może przynieść większą korzyść niż ugoda. Jednak nie można zagwarantować wyniku ani czasu jego uzyskania.
Przy porównaniu trzeba uwzględnić:
- wartość potencjalnych roszczeń,
- pozostały kapitał do rozliczenia,
- koszty prowadzenia sprawy,
- przewidywany czas postępowania,
- możliwość wniesienia apelacji,
- ryzyko odmiennego rozstrzygnięcia,
- warunki zaproponowane przez bank.
Dopiero takie zestawienie pokazuje rzeczywistą wartość obu rozwiązań. Dzięki temu kredytobiorca może podjąć świadomą decyzję.
Czy ugoda zawsze jest mniej korzystna od procesu?
Nie można przyjąć takiej zasady w każdej sprawie. Niekiedy bank proponuje znaczną redukcję zadłużenia lub wypłatę określonej kwoty.
W innym przypadku propozycja może pozostawiać wysokie saldo. Ponadto dodatkowym obciążeniem będzie oprocentowanie kredytu złotowego.
Znaczenie mają również osobiste cele kredytobiorcy. Na przykład jedna osoba wybierze możliwie najwyższą korzyść finansową. Natomiast inna będzie chciała szybko zakończyć spór.
Dlatego ugoda z mBankiem powinna zostać porównana z trzema wariantami:
- dalszym wykonywaniem obecnej umowy,
- przyjęciem propozycji banku,
- prowadzeniem sprawy o ustalenie nieważności.
Porównanie powinno obejmować nie tylko bieżące saldo. Trzeba także uwzględnić przyszłe odsetki, koszty i zakres utraconych roszczeń.
Czy po wygranej bank zwraca wszystkie wpłacone pieniądze?
Po prawomocnym ustaleniu nieważności umowy strony muszą rozliczyć spełnione świadczenia. Nie oznacza to jednak, że kredytobiorca nie zwraca otrzymanego kapitału.
Każda ze stron może posiadać własne roszczenie. Dlatego sposób rozliczenia zależy od żądań, zarzutów i okoliczności sprawy.
Roszczenie kredytobiorcy może obejmować między innymi:
- raty kapitałowo-odsetkowe,
- prowizję,
- określone opłaty,
- niektóre składki ubezpieczeniowe,
- odsetki ustawowe za opóźnienie.
Odsetki nie mają jednej, średniej wartości dla wszystkich spraw. Ich wysokość zależy bowiem od dochodzonej kwoty i okresu opóźnienia banku.
Nie należy zatem zakładać korzyści wynoszącej 200 albo 250 tys. zł. Każda umowa wymaga osobnego wyliczenia.
Czy konsument może żądać dodatkowej rekompensaty?
W wyroku C-520/21 TSUE uznał, że bank nie może żądać rekompensaty wykraczającej poza zwrot kapitału. Jednocześnie Trybunał dopuścił dalsze roszczenia konsumenta, jeżeli pozwala na nie prawo krajowe.
Nie oznacza to jednak automatycznego prawa do dodatkowego wynagrodzenia. Takie roszczenie wymaga bowiem odrębnej podstawy prawnej i indywidualnej oceny. Wyrok TSUE w sprawie C-520/21.
Dlatego porównanie ugody z procesem nie powinno opierać się na niepewnym świadczeniu. Najpierw należy obliczyć roszczenia wynikające bezpośrednio z rozliczenia umowy.
Co z odsetkami ustawowymi za opóźnienie?
Kredytobiorca może dochodzić odsetek ustawowych za opóźnienie od należnych kwot. Nie są one jednak wynagrodzeniem za cały czas oczekiwania na wyrok.
Znaczenie ma moment, w którym bank popadł w opóźnienie. Najczęściej wiąże się to ze skutecznym wezwaniem do zapłaty.
Początek naliczania odsetek może jednak stać się przedmiotem sporu. Dlatego wezwanie powinno prawidłowo określać roszczenie i termin zapłaty.
Podpisanie ugody zwykle zamyka możliwość dochodzenia dalszych odsetek. Właśnie dlatego projekt porozumienia powinien jasno regulować tę kwestię.
Co sprawdzić przed podpisaniem ugody?
Przed podjęciem decyzji warto uzyskać od banku kompletny projekt porozumienia. Sama ustna informacja o wysokości umorzenia nie wystarczy.
Analiza powinna objąć:
- saldo przed zawarciem ugody,
- wysokość umorzenia,
- saldo po podpisaniu dokumentu,
- nową wysokość rat,
- rodzaj i wysokość oprocentowania,
- całkowity koszt dalszej spłaty,
- rozliczenie dotychczasowych wpłat,
- zakres zrzeczenia się roszczeń,
- skutki cofnięcia pozwu,
- podział kosztów postępowania,
- możliwe skutki podatkowe,
- zasady zwolnienia zabezpieczeń.
Jeżeli umowę zawarło kilka osób, ugoda powinna regulować sytuację każdego kredytobiorcy. Ponadto trzeba sprawdzić jej wpływ na hipotekę.
Warto również ustalić termin wykonania porozumienia. Dzięki temu każda ze stron będzie znała swoje dalsze obowiązki.
Czy można negocjować propozycję mBanku?
Pierwsza propozycja nie zawsze musi być ostateczna. Kredytobiorca może zatem przedstawić własne stanowisko i rozpocząć negocjacje.
Pomocne będzie wcześniejsze obliczenie potencjalnego wyniku procesu. Pozwala ono bowiem określić minimalne warunki akceptowalnego porozumienia.
Podczas negocjacji można rozmawiać między innymi o:
- wysokości umorzenia,
- wypłacie dodatkowej kwoty,
- sposobie rozliczenia salda,
- zakończeniu postępowania,
- zwrocie kosztów procesu,
- terminie wykonania ugody,
- treści oświadczeń składanych bankowi.
Bank nie musi zaakceptować proponowanych zmian. Natomiast kredytobiorca nie ma obowiązku podpisywania przedstawionej ugody.
Co ze spłaconym kredytem frankowym?
Posiadacz spłaconego kredytu może nadal rozważyć dochodzenie roszczeń. Brak aktywnego salda nie przesądza bowiem o braku podstaw do działania.
W takim przypadku zwy przypadku zwykle nie chodzi o przewalutowanie zobowiązania. Zamiast tego analiza koncentruje się na rozliczeniu wpłat przekazanych podczas wykonywania umowy.
Trzeba również sprawdzić terminy przedawnienia oraz dokumentację. Ponadto znaczenie może mieć data spłaty i wcześniejsze działania wobec banku.
Analiza ugody z mBankiem
Ugoda z mBankiem może okazać się korzystna, ale nie należy oceniać jej powierzchownie. Najważniejsza jest bowiem różnica między propozycją banku a możliwym wynikiem procesu.
Kancelaria Rzucidło analizuje projekty ugód oraz umowy kredytów powiązanych z CHF. Następnie obliczamy skutki finansowe dostępnych wariantów.
Ponadto sprawdzamy zakres rezygnacji z roszczeń, koszty dalszej spłaty i konsekwencje podatkowe. Dzięki temu Klient może podjąć świadomą decyzję.
