Orzecznictwo dotyczące kredytów frankowych jest obecnie w dużej mierze korzystne dla konsumentów. Sędziowie mają też coraz większe doświadczenie w prowadzeniu takich spraw. Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiada ponadto rozwiązania, które mają usprawnić postępowania. Okoliczności te mogą zachęcać kredytobiorców do wystąpienia przeciwko bankowi. Wcześniej warto jednak skonsultować umowę z doświadczonym prawnikiem.
Zdecydowana większość rozstrzygnięć w sprawach frankowych jest korzystna dla konsumentów. Mimo to część kredytobiorców nadal obawia się skierowania sprawy do sądu. Warto więc poznać możliwe skutki unieważnienia umowy. Każda sprawa wymaga jednak indywidualnej analizy.
Czy po unieważnieniu kredyt staje się darmowy?
Linia orzecznicza w sprawach frankowych jest już dobrze ugruntowana. Duże znaczenie miały wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Ważna była również uchwała Sądu Najwyższego o sygnaturze III CZP 25/22.
Sądy coraz częściej stwierdzają nieważność wadliwych umów. Rzadziej stosują tak zwane odfrankowienie. Polega ono na utrzymaniu umowy po usunięciu z niej zakwestionowanych postanowień.
Unieważnienie umowy oznacza konieczność rozliczenia świadczeń obu stron. Kredytobiorca powinien zwrócić bankowi otrzymany kapitał. Bank musi natomiast rozliczyć wpłacone raty, prowizje oraz inne pobrane opłaty. Z tego powodu taki kredyt bywa potocznie nazywany darmowym.
Konsument może również dochodzić ustawowych odsetek za opóźnienie. Są one naliczane od kwot objętych żądaniem zapłaty. Początek naliczania odsetek zależy od okoliczności konkretnej sprawy.
Sprawy frankowe mają przyspieszyć
Duża liczba podobnych postępowań pozwoliła sędziom zdobyć potrzebne doświadczenie. Dzięki temu sprawniej oceniają oni postanowienia umów i argumenty stron. Nie oznacza to jednak, że każda sprawa zakończy się w krótkim czasie.
Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiadało zmiany, które mają usprawnić takie postępowania. Jedna z propozycji zakłada rozpoznawanie roszczeń obu stron w ramach jednej sprawy. Sąd mógłby wtedy rozstrzygnąć kwestię nieważności umowy oraz wzajemnych rozliczeń.
Resort planował również szersze wykorzystanie rozwiązań cyfrowych. Dotyczy to między innymi elektronicznych akt i narzędzi wspierających analizę dokumentów. Takie rozwiązania mogą skrócić czas potrzebny na wykonanie części czynności.
Pomocna ma być także baza orzecznictwa TSUE dotyczącego spraw finansowych. Sędziowie mogliby szybciej odnaleźć rozstrzygnięcia istotne dla danej sprawy. Ministerstwo zapowiadało ponadto specjalistyczne szkolenia dotyczące kredytów walutowych.
Co jeszcze może wpływać na sprawy frankowe?
W czasie powstawania artykułu uwagę kredytobiorców przyciągała sprawa C-118/23. Dotyczyła ona sytuacji klientów Getin Noble Banku. Pytania odnosiły się między innymi do zgodności procesu restrukturyzacji z prawem Unii Europejskiej.
Rozstrzygnięcie mogło mieć znaczenie dla osób, które poniosły straty wskutek działań wobec banku. Nie oznaczało jednak automatycznego przyznania odszkodowania każdemu kredytobiorcy. Zakres ewentualnych roszczeń wymagałby oceny sytuacji konkretnej osoby.
Znaczenie mogą mieć również inne zagadnienia rozpatrywane przez TSUE. Dotyczą one między innymi przedawnienia roszczeń banków. Ważne pozostają też zasady naliczania odsetek po stwierdzeniu nieważności umowy.
Czy warto złożyć pozew?
Postępowanie o unieważnienie umowy frankowej nie musi być tak skomplikowane, jak obawia się wielu kredytobiorców. Nie należy jednak zakładać, że wynik każdej sprawy jest z góry przesądzony. Znaczenie mają treść umowy, dokumentacja oraz okoliczności jej zawarcia.
Pierwszym krokiem powinna być analiza prawna umowy. Prawnik może sprawdzić klauzule przeliczeniowe i informacje przekazane przez bank. Powinien też obliczyć możliwe rozliczenie oraz przedstawić ryzyko procesu.
Na tej podstawie kredytobiorca może porównać dostępne rozwiązania. Może rozważyć pozew, negocjacje albo ugodę z bankiem. Decyzja powinna uwzględniać skutki prawne i finansowe każdego wariantu.
Profesjonalna kancelaria przygotuje potrzebne pisma i będzie reprezentować klienta przed sądem. Zajmie się także korespondencją z bankiem oraz dalszym rozliczeniem umowy. Dzięki temu kredytobiorca nie musi samodzielnie prowadzić wszystkich czynności.
Nie warto odkładać analizy wyłącznie z obawy przed postępowaniem. Najpierw należy ustalić, czy umowa daje podstawy do dochodzenia roszczeń. Dopiero wtedy można świadomie zdecydować o dalszych działaniach.
