TSUE znów zabrał głos. Frankowicze mogą domagać się odsetek, ale muszą podać konkretną kwotę

Wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie kredytów frankowych stały się normą. TSUE staje po stronie konsumentów, a kolejne orzeczenia precyzują kwestie poruszane w trakcie sądowych sporów klientów z bankami. Niedawno Trybunał wypowiedział się na temat roszczeń frankowiczów w kontekście odsetek za opóźnienie po unieważnieniu umowy kredytowej. Dla kredytobiorców płynie z tego bardzo istotna wskazówka – najważniejsze w tym aspekcie jest to, aby możliwie jak najwcześniej wskazać dokładną kwotę, której żąda się od banku.

11 czerwca 2026 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok w sprawie C-903/24 „Zmarka”, kolejny w sprawie dotyczącej kredytu denominowanego we frankach szwajcarskich. Konkretnie odnosi się do zasad naliczania odsetek ustawowych za opóźnienie po stwierdzeniu nieważności umowy zawartej między bankiem i konsumentem.

Wyrok TSUE C-903/24. Jak to się zaczęło?

Historia tej relacji frankowiczów z bankiem, która doprowadziła do wyroku europejskiego Trybunału, sięga 2008 r. To wtedy właśnie małżeństwo zaciągnęło w Santander Bank Polska kredyt w kwocie 50 tys. zł. Zobowiązanie miało być spłacane przez 29 lat, w miesięcznych ratach, wyliczanych według kursu sprzedaży CHF. Po latach realizacji umowy na określonych w niej warunkach, w 2022 r. klienci postawili zakwestionować jej legalność. Podnieśli argument, że zapisane są w niej klauzule abuzywne, a to niedozwolone i nieuczciwe rozwiązanie przekładało się na ustalanie niekorzystnych dla nich wysokości poszczególnych rat, a także wyliczanie zawyżonego poziomu całego zobowiązania finansowego. Kredytobiorcy podjęli działania. W pierwszym kroku złożyli do banku reklamację i domagali się zwrotu wszelkich wpłat, których dokonali, ale nie sprecyzowali, jakiej kwoty roszczenia dochodzą. I właśnie ten szczegółowy element stał się bardzo istotny dla dalszego postępowania sądowego.

Sprawa sądowa

Reakcja banku była dość typowa dla tego rodzaju spraw frankowych, czyli niesatysfakcjonująca dla kredytobiorców. W konsekwencji klienci wnieśli sądowy pozew, w którym domagali się stwierdzenia nieważności umowy, zwrot wszystkich wpłaconych środków, a także zasądzenie odsetek ustawowych za opóźnienie. Bank, zgodnie z praktyką instytucji finansowych i przewidywaniami frankowiczów, nie przychylił się do podniesionych roszczeń. Stał na stanowisku, że umowa była ważna i nie miała uchybień, przez co żądania wysunięte przez klientów nie mają podstaw i należy traktować je jako bezzasadne. Krajowy sąd podzielił argumentację klientów banku i umowę kredytową uznał za nieważną. Równoległe wypłynęła bardzo istotna kwestia, której pokłosiem jest właśnie wyrok TSUE C-903/24. Mianowicie powstała wątpliwość, od którego momentu należy naliczać odsetki za opóźnienie. Czy jest nim samo wysunięcie roszczenia przez kredytobiorców? Czy też dopiero moment, w którym przybierze ono precyzyjny kształt?

Co TSUE orzekł w sprawie naliczania odsetek?

W ocenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej prawo konsumentów do dochodzenia odsetek nie jest zagrożone. Jednakże przysługuje im ono dopiero od momentu doręczenia bankowi wezwania bądź pozwu, w którym wskazana zostanie dokładna kwota roszczenia. TSUE precyzyjnie wskazał w wyroku, że „przedsiębiorca ten może zostać zobowiązany do zapłaty temu konsumentowi odsetek ustawowych za opóźnienie od kwoty nienależnie zapłaconej przez wspomnianego konsumenta w wykonaniu wspomnianej umowy dopiero od dnia doręczenia temu przedsiębiorcy dokumentu pozasądowego lub procesowego wskazującego konkretną kwotę objętą żądaniem”. Ma to dać bankowi możliwość poznania dokładnej wielkości roszczenia, z jakim występuje klient, a także ocenić jego zasadność i następnie je ewentualnie spełnić. „W tym względzie należy zauważyć, po pierwsze, że wymóg wskazania przez konsumenta w dokumencie pozasądowym lub procesowym konkretnej kwoty, której zwrotu żąda, umożliwia przedsiębiorcy, jako dłużnikowi, zapoznanie się z kwotą zobowiązania, które ma zostać wykonane, i ocenę jego zasadności” – wyjaśniono w wyroku.

O tym trzeba pamiętać, żeby skutecznie dochodzić odsetek

Żeby zatem skutecznie dochodzić odsetek, trzeba wyliczyć konkretną kwotę, co nie stanowi nadmiernego obciążenia klienta banku. TSUE podkreślił, że wartość tę można w łatwy sposób ustalić samodzielnie, np. poprzez sięgnięcie do historii rachunku bankowego i dokonanych wpłat. Jeżeli nią nie dysponujemy, o takie dane można wystąpić do banku. Tak więc posiadacze zobowiązań frankowych muszą pamiętać, że użycie w korespondencji z bankiem czy sądowym pozwie sformułowania, w którym np. domagają się zwrotu wszystkich wpłat, nie może być traktowane jako moment, od którego odsetki się nalicza. W ten sposób wyrok TSUE systematyzuje orzecznictwo krajowych sądów i daje im jasną wytyczną, jak podchodzić do tej kwestii. Powinny zatem zniknąć związane z tym dylematy, bo odsetki należy liczyć od momentu pojawienia się skonkretyzowanego żądania, a nie – jak to nieraz bywało – już wraz z zakwestionowaniem umowy o kredyt w CHF.

Orzeczenie TSUE pokazuje i przypomina, że wagę ma każdy etap postępowania w sprawie o unieważnienie kredytu frankowego. Nie można zatem zaniedbać żadnych elementów składających się na tę sprawę, a w obliczu wyroku TSUE na znaczeniu zyskuje właściwie sformułowane wezwanie do zapłaty. Kiedy jest wysuwane, musi iść w parze z dokładnym wskazaniem kwoty, bo nieścisłości dają pole do tego, by naliczanie opóźnić. Taki obrót sprawy byłby oczywistą stratą dla frankowicza triumfującego w sporze z bankiem.

O czym mówi wyrok C-903/24?

Podsumowując, wyrok TSUE C-903/24 potwierdza prawo konsumenta do dochodzenia odsetek w sprawach związanych z unieważnieniem umowy kredytowej. Bank nie może stosować zabiegów proceduralnych, które pozwolą mu uniknąć uregulowania tego zobowiązania. Ważne jednak, że to na kliencie ciąży obowiązek dokładnego i rzetelnego wyliczenia oraz wskazania żądanej kwoty. Najlepiej z punktu widzenia frankowicza, by takie wezwanie nastąpiło już na etapie przedsądowym.

Ponadto wyrok nie podważa, lecz potwierdza wcześniejsze korzystne rozstrzygnięcia prokonsumenckie, obejmujące problematykę umów kredytowych indeksowanych i denominowanych do franka szwajcarskiego. Powinien zatem jeszcze mocniej ugruntować linię orzeczniczą polskich sądów.

Wyrok TSUE wyraźnie wskazuje, że wchodząc w spór z bankiem, który ma doprowadzić do prawomocnego unieważnienia umowy kredytowej w CHF, należy kierować się kilkoma ważnymi zasadami. Przede wszystkim trzeba dokładnie określić kwotę roszczenia. Bez tego nie można oczekiwać naliczania odsetek. Kluczową rolę odgrywa również prawidłowo sporządzone wezwanie do zapłaty, na które oprócz dokładnego wyliczenia składa się także wskazanie podstawy roszczenia oraz termin zapłaty. Wystosowanie takiego wezwania należy dobrze udokumentować, bo właśnie moment tej czynności będzie datą wpływającą na wysokość odsetek i uwzględnianą w procesie sądowym.

Frankowicz musi zacząć działać

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej to sprzymierzeniec frankowiczów. Jego kolejne wyroki potwierdzają prawa konsumenckie i podają klientom argumenty w sądowych sporach z bankiem. Jednak samo prawodawstwo nie wygrywa spraw o unieważnienie umów kredytowych. Do tego konieczna jest determinacja samego posiadacza finansowego zobowiązania, który chce zerwać niekorzystaną więź z bankiem. Sprawnie i skutecznie można zrobić to ze wsparciem profesjonalnej kancelarii prawnej. Pomoc prawników doświadczonych w prowadzeniu spraw finansowych i powierzenie im sprawy to najlepszy sposób, żeby przejść całą ścieżkę – od analizy umowy kredytowej, poprzez skompletowanie pełnej dokumentacji niezbędnej w toku postępowania, wyliczenie roszczeń, prowadzenie korespondencji z bankiem i sądem, reprezentowanie klienta na każdym etapie procesu sądowego, aż po prawomocny wyrok. To sprawdzona droga do finansowej wolności i szlak wiodący do korzyści, jakie daje zerwanie toksycznej relacji z bankiem. Potwierdzają to tysiące spraw, w których górą byli frankowicze. Nie ma więc racjonalnych argumentów, by kolejni nie mieli dołączyć do tego grona.

Oceń tą stronę

Podziel się treścią z innymi:

Facebook
Twitter
LinkedIn