Czasy sprzyjają frankowiczom. A ściślej mówiąc to sprzyja im prawo i rozwiązania, które służą rozstrzyganiu sporów klientów posiadających hipoteczne kredyty w CHF z bankami. Miniony rok przyniósł w tym zakresie wiele dobrego, nowy zapowiada się równie obiecująco. Jednym z pierwszych pozytywnych aspektów jest specjalny wydział w warszawskim Sądzie Apelacyjnym, przeznaczony do rozpatrywania spraw frankowych. Na tym dobrych wieści nie koniec, bo kolejne miesiące mają przynieść istotne zmiany.
Dla frankowiczów, którzy dążą do prawomocnego unieważnienia swoich umów kredytowych, od dłuższego czasu panuje pomyślny klimat. Spora w tym zasługa serii wyroków Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, które uporządkowały tę materię i pozwoliły wytyczyć jasną linię orzeczniczą w polskich sądach. Krajowy wymiar sprawiedliwości organizacyjnie również przechodzi pozytywne zmiany, a ich następnym akordem jest wydział frankowy w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie.
Ułatwienia dla frankowiczów w apelacji
Posiadacze frankowych zobowiązań coraz chętniej decydują się na zerwanie przed sądem swoich relacji z bankiem. Aktualnie w polskich sądach jest ponad 200 tys. tego typu spraw. W pierwszej instancji toczą się one dość sprawnie i szybko. Jak podaje Ministerstwo Sprawiedliwości, w trzech kwartałach 2024 r. na 100 spraw, które wpłynęły do sądów pierwszej instancji załatwiono średnio 94,7. Co jednak najważniejsze, w przygniatającej większości kończą się one pomyślnie dla frankowiczów. Sytuacja niestety nieco komplikuje się w momencie, gdy bank zdecyduje się na złożenie apelacji. Według danych resortu sprawiedliwości, średni współczynnik opanowania wpływu dla sądów drugiej instancji wyniósł w III kwartale 2024 r. jedynie 36,1. Oznacza to, że na 100 spraw, które tam wpłynęły, tylko niewiele ponad 36 zostało załatwionych. Dane pokazują, że na tym szczeblu postępowania wyhamowują, więc dążący do prawomocnego unieważnienia umowy o kredyt hipoteczny w CHF muszą uzbroić się w cierpliwość. Jest jednak spora szansa na to, że i tu bieg spraw nabierze tempa.
Receptą ma być m.in. uruchomienie specjalnego wydziału w warszawskim Sądzie Apelacyjnym, specjalizującego się w sprawach frankowych. Mówiąc dokładniej, chodzi o VIII Wydział Cywilny rozpoznający sprawy cywilne dotyczące umów kredytu denominowanego lub indeksowanego do walut obcych z obszaru właściwości tego sądu. Jest to dobre i korzystne posunięcie dla frankowiczów, bowiem spośród ponad 200 tys. spraw frankowych przeszło 71 tys. jest rozpoznawanych w apelacji warszawskiej. Dedykowany im wydział z całą pewnością przysłuży się szybszemu i sprawniejszemu orzekaniu, a co za tym idzie, korzystnemu zamknięciu trudnego rozdziału w relacjach klientów z bankami.
Banki rezygnują z apelacji
Nowy wydział specjalizujący się w tematyce kredytów walutowych to nie wszystko, co sprzyja frankowiczom na etapie apelacji. Trzeba pamiętać, że rośnie grono banków, które po przegranej w pierwszej instancji po prostu nie podejmują dalszej walki. Wynika to z analizy ich szans na zwycięstwo, które są minimalne, a także wysokich kosztów, jakie pochłania apelacja. Opłata apelacyjna wynosi 5 proc. wartości kredytu oraz sumy, jaką dla frankowicza zasądzono w I instancji. Tym sposobem górę bierze zdrowy rozsądek branży finansowej i banki oszczędzają sobie wydatków idących nieraz w dziesiątki tysięcy złotych.
Dobre zmiany dla frankowiczów
Utworzenie wydziału frankowego w warszawskim Sądzie Apelacyjnym to niejedyne zmiany, które wychodzą naprzeciw posiadaczom kredytów frankowych. Coraz bliżej wdrożenia są inne rozwiązania, opracowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości.
W lutym do dyspozycji sędziów ma trafić baza orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Będzie to system zawierający esencje wyroków wraz z odesłaniem do ich pełnej treści. Pozwoli to orzecznikom na szybkie i wygodne zapoznanie się z przebiegiem rozumowanie sędziów TSUE, co w razie wątpliwości pomoże wydawać werdykty zgodne z postanowieniami Trybunału.
Baza jest częścią DAS (Digitalnego Asystenta Sędziego), czyli programu komputerowego wspierającego w redagowaniu treści uzasadnień wyroków. To narzędzie ma sukcesywnie trafiać do sądów od przyszłego roku. Podobnym ułatwienie ma się stać silnik obliczeniowy do wzajemnych rozliczeń zobowiązań kredytobiorcy i kredytodawcy. Ten instrument z kolei umożliwi sądom szybciej finalizować sprawy.
Doświadczona kancelaria kluczem do sukcesu
System sądowniczy, polskie prawodawstwo czy orzecznictwo TSUE to elementy, które wychodzą naprzeciw frankowiczom. Ci, którzy jeszcze nie podjęli decyzji o pójściu do sądu po prawomocne unieważnienie umowy kredytowej indeksowanej albo denominowanej do franka szwajcarskiego, do tej układanki powinni dodać jeszcze jeden bardzo istotny element – profesjonalną i doświadczoną w sprawach finansowych kancelarię prawną. Bo to właśnie dzięki wsparciu prawników specjalizujących się w tematyce frankowej kredytobiorca może sprawnie i z sukcesem przebrnąć drogę od pozwu do wygranej z bankiem.