Frankowe sprawy przed polskimi sądami toczą się od lat. W miażdżącej przewadze klienci banków wychodzą zwycięsko z tych sporów z instytucjami finansowymi. Ugruntowana przez ten czas linia orzecznicza, a także m.in. przychylne konsumentom orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej sprawiają, że dochodzenie swoich praw i unieważnienie niekorzystnej umowy kredytowej nie jest już dziś wielkim problemem. Kolejnym krokiem, który ma ułatwić i przyspieszyć prowadzenie tego rodzaju spraw jest tzw. ustawa frankowa, która niedawno została podpisana przez prezydenta.
17 lipca prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę o szczególnych rozwiązaniach w zakresie rozpoznawania spraw dotyczących zawartych z konsumentami umów kredytu denominowanego lub indeksowanego do franka szwajcarskiego. Jak przekonuje głowa państwa, ustawa ma przyspieszyć postępowania i ograniczyć asymetrię sił pomiędzy konsumentem a dużą instytucją finansową. Karol Nawrocki podkreślił też, że złożenie podpisu pod nią jest decyzją na rzecz ochrony konsumenta i równości obywateli wobec prawa. Nowe przepisy mają wejść w życie na początku sierpnia. Dlatego warto sprawdzić, czego dokładnie dotyczą i jak mogą wpłynąć na sytuację frankowiczów.
Ustawa tylko dla frankowiczów
Na początku warto wyraźnie podkreślić, że ustawa odnosi się wyłącznie do spraw związanych z kredytami denominowanymi albo indeksowanymi do CHF. To bardzo istotne, bo mimo że sprawy o unieważnienie hipotecznych kredytów frankowych dominują w polskich sądach, nie brakuje klientów, którzy chcą się pozbyć toksycznych zobowiązań finansowych zaciągniętych w innych walutach obcych. Dlatego trzeba jasno powiedzieć, że nowe prawo ich nie dotyczy.
Rozpatrywanie spraw frankowych to organizacyjne wyzwanie dla polskiego wymiaru sprawiedliwości. Według danych resortu sprawy frankowe stanowią obecnie około 25 proc. wszystkich oczekujących spraw cywilnych w sądach okręgowych oraz aż 70 proc. spraw oczekujących w sądach apelacyjnych. Ustawa ma być więc sposobem na przełamanie tego paraliżu i przyspieszenie orzekania. Należy również pamiętać, że poważnym zadaniem dla sądownictwa są nie tylko główne procesy o unieważnienie umów kredytowych, ale również postępowania dotyczące zabezpieczenia roszczeń, zażalenia czy szereg innych kwestii proceduralnych.
Najważniejsze postanowienia ustawy frankowej
Ustawa frankowa sankcjonuje pewne rozwiązania, które były już stosowane przez sądy, a także porządkuje kwestie, o których w środowisku prawniczym się dyskutowało bądź wysuwało jako propozycje mające usprawnić mechanizmy działania sądów. Przepisem, który można uznać za jeden z kluczowych elementów, jest automatyczne zawieszenie spłaty kredytowych rat z chwilą doręczenia pozwu bankowi. Dotąd konsument, który chciał wstrzymać spłacanie rat na czas procesu, musiał wystąpić z odrębnym wnioskiem o zabezpieczenie. Obowiązkiem sądu było jego rozpatrzenie, a na korzystną dla klienta decyzję bank nierzadko składał zażalenie. Tym sposobem kwestia ta nieraz przeciągała się na wiele miesięcy. Wraz z wejściem ustawy w życie nie będzie konieczności zabiegania o uzyskiwanie odrębnej decyzji sądu umożliwiającej zawieszenie spłat i będzie ono obowiązywało aż do prawomocnego zakończenia postępowania.
To rozwiązanie jest korzystne dla frankowiczów wchodzących na sądową ścieżkę przeciw bankowi. Kredytobiorca dzięki temu nie będzie musiał składać żadnych dodatkowych wniosków, zaoszczędzi czas i nie poniesie dodatkowych kosztów związanych np. z obsługą prawną w tym zakresie. Da mu to zarazem większą przewidywalność odnośnie własnych finansów, uniknie też ryzyka wypowiedzenia umowy przez bank i konieczności natychmiastowego uregulowania całego zobowiązania, do czego podstawą mogłoby być niepłacenie rat w toku trwania sądowego procesu.
Dodatkową korzyścią dla frankowiczów, która płynie z takiego przepisu, jest eliminacja ryzyka potraktowania zawieszenia spłaty rat jako zaległości kredytowej. Jest to ważne, bowiem w takim przypadku bank mógłby zgłosić klienta do Biura Informacji Kredytowej czy innych rejestrów jako dłużnika. Na mocy ustawy frankowej, jeżeli taki wpis został dokonany na wniosek banku toczącego sądowy spór z frankowiczem, instytucja finansowa zostanie zobowiązana do podjęcia stosownych działań w celu jego usunięcia.
Ustawa frankowa. Prościej i szybciej
Przepisy zawarte w ustawie frankowej obejmują także rozwiązania, których zastosowanie ma uprosić i przyspieszyć procedury sądowe. W praktyce powinno przełożyć się to na skrócenie czasu potrzebnego do wydania wyroku.
Zalicza się do nich większą możliwość rozpoznawania spraw na posiedzeniach niejawnych, umożliwienie przeprowadzania przesłuchań świadków w trybie zdalnym, a także dopuszczenie możliwości składania pisemnych zeznań przez strony uczestniczące w postępowaniu. W sytuacjach, kiedy dojdzie do cofnięcia pozwu albo do złożenia przez którąś ze stron apelacji, możliwość umorzenia postępowania będzie przysługiwać także referendarzom sądowym.
Roszczenia wzajemne. Ustawowa korzyść dla banków?
Przepisy zawarte w ustawie pozwalają, w szerszym zakresie niż to było dotychczas, na rozpoznawanie w ramach jednego postępowania roszczeń wysuniętych przez bank i klienta. Idea przyświecająca temu rozwiązaniu wydaje się słuszna, bowiem ma ono zmniejszyć liczbę przypadków, w których finał sprawy o unieważnienie umowy kredytowej staje się jednocześnie początkiem kolejnego sporu, dotyczącego rozliczeń między stronami. W praktyce nie brak jednak opinii, według których efektem zastosowania takiego mechanizmu może być ograniczenie stosowania teorii dwóch kondykcji, która przy rozliczeniach z kredytodawcą jest korzystniejsza dla konsumentów. Zastąpienie jej teorią salda może prowadzić do uzyskania przez frankowicza niższych korzyści płynących z uwolnienia się od wadliwej umowy o kredyt hipoteczny, m.in. poprzez otrzymania mniejszych odsetek za opóźnienie. Rozwiązanie to budzi sporo emocji i często jest wskazywane jako korzyść dla sektora bankowego.
Kto skorzysta z ustawy frankowej?
Z przepisów zawartych w ustawie frankowej skorzystają nie tylko osoby, które po jej wejściu w życie wniosą pozwy przeciw bankom o unieważnienie umowy kredytowej w CHF. Nowe prawo można stosować także do już toczących się postępowań. Dotyczy to np. automatycznego zawieszenia spłacania rat na czas postępowania. Ustawa daje możliwość umorzenia z mocy prawa trwających spraw o zabezpieczenie. Będzie to bez wątpienia duże odciążenie dla prowadzących je sądów.
Grono osób, które obejmie ustawa, jest szerokie. Należą do niego konsumenci posiadający aktywne kredyty denominowane lub indeksowane do CHF, a także ci, którzy je uregulowali; klienci, którzy zawarli aneksy przekształcające umowę kredytową; spadkobiercy kredytobiorców; osoby, które przystąpiły do długu bądź w określony sposób odpowiadają za niego.
Warto też pamiętać, kogo nie dotyczy ustawa. Są to przedsiębiorcy, osoby prawne, a także posiadacze kredytów powiązanych z euro, dolarem czy innymi walutami obcymi. Oczywiście te osoby i podmioty mogą również wystąpić do sądu o unieważnienie umowy kredytowej, jednakże ich spory z bankiem odbywają się na innych zasadach, w oparciu o inne przepisy.
Ustawa frankowa – plusy i wątpliwości
Do niewątpliwych plusów ustawy frankowej należy zaliczyć automatyczne zawieszenie spłaty rat na czas sprawy sądowej i eliminacja zabiegania przez konsumenta o zabezpieczenie. Jest to jednocześnie większe bezpieczeństwo i stabilność finansowa dla frankowicza, który nie będzie musiał na bieżąco regulować zobowiązania, którego legalność podważa. Ustawa daje również ochronę przed wpisami do BIK i tego typu rejestrów. Wymaga mniej formalności procesowych, bo dopuszcza składanie zeznań na piśmie czy zdalne przesłuchania. To wszystko powinno przełożyć się na szybsze postępowania sądowe, a w efekcie na skrócenie czasu koniecznego na zakończenie sprawy wyrokiem.
Dyskusyjną kwestią, którą można interpretować jako rozwiązanie niekorzystne dla frankowiczów, jest sposób rozstrzygnięcia wzajemnych roszczeń wysuniętych przez strony. Przepisy wyznaczają końcowy termin na wniesienie przez bank powództwa wzajemnego aż do zakończenia postępowania przed sądem I instancji. Pozwala to na rozpoznanie roszczeń konsumenta i banku podczas jednego procesu i rozstrzygnięcie tej sprawy w jednym orzeczeniu. Obawy jednak budzi ryzyko powszechniejszego stosowania w takich przypadkach teorii salda, które dla klientów instytucji finansowych jest mniej korzystna od teorii dwóch kondykcji.
Co w sytuacji frankowiczów zmienia ustawa?
Ustawa nie jest rewolucją, nie zmienia diametralnie zasad prowadzenia sądowych sporów o unieważnienie umów kredytowych w CHF czy wypracowanej linii orzeczniczej polskich sądów. Zawiera przepisy, które powinny usprawnić postępowania, a także pewne ułatwienia dla frankowiczów. Jednakże największe znaczenie dla konsumentów mają liczne wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, które rozwijały szereg wątpliwości interpretacyjnych dotyczących przepisów związanych ze sprawami frankowymi, a także potwierdziły szerokie prawa klientów banków do ochrony przed nielegalnymi praktykami instytucji finansowych. Dlatego posiadacze kredytów hipotecznych denominowanych albo indeksowanych do szwajcarskiej waluty, którzy jeszcze nie zdecydowali się na wejście na sądową ścieżkę, nie powinni zwlekać. Dzięki ustawie pojawia się szansa, że ich droga do finansowej wolności będzie krótsza, a zakończenie toksycznej relacji z bankiem powinno przebiec sprawniej. W tym miejscu należy przypomnieć, że unieważnienie umowy jest możliwe nie tylko przez posiadaczy aktywnych kredytów, ale także przez tych konsumentów, którzy już je spłacili. Frankowicze będący w jednej i drugiej sytuacji powinni zatem skonsultować się z kancelarią prawną, która specjalizuje się w tematyce finansowej. W takich miejscach otrzymają profesjonalne wsparcie, a radcy bądź adwokaci dokładnie przeanalizują każdy indywidualny przypadek, dobiorą najlepszą metodę podstępowania i przeprowadzą klienta przez wszystkie etapy sprawy, aż po prawomocny wyrok. Na końcu tej drogi jest nie tylko finansowa wolności, ale również finansowe korzyści.